Likorek

Archive for Listopad 28th, 2009

17 lat

by admin on lis.28, 2009, under Bez kategorii

- Gdzie ty byłas ? – pytały
- Wszystkiego sie dowiecie . Przed ostatnią piosenką musimy iść gdzieś . Będzie to spełnienie Waszych marzeń …
Obie próbowały ode mnie wyciągnąć o co chodzi . Chciałam im od razu powiedzieć ale nie miałyby wtedy niespodzianki.
>Narracja Rocky<

Boże , spełnienie marzeń ? O co jej chodzi ? Na pewno nie spotkanie z Tokiosami . A jeśli tak . Dobra spokojnie .
Pomyśl co może być spełnieniem moich i Anety marzeń ? Nie wiem o co Ice chodzi .
- A teraz ostatnia piosenka i niestety zakończymy nasz koncert ! ” Durch den monsun” !- krzyknął ze sceny Bill .
Popatrzyłam na Dosie była dosyć zdenerwowana . Chwyciła mnie za rękę i powiedziała
- Przygotuj się . Weź Anetę i idziemy .- miała drżący głos ale jakby taki podniecony ?
Więc chwyciłam Anetę za rękę i poszłyśmy przez tłum . Ciągle pytałam się Dosi dlaczego nas wywleka w połowie koncertu ,a ona tylko
odpowiadała :
-Będziesz mi za to wdzięczna .
Kiedy już się przedarłyśmy przez ten wielki tłum fanek zaczęłyśmy zmierzać do ochroniarza stojącego przy drzwiach do garderoby chłopaków .
Czy o to właśnie chodziło ? Miałyśmy być w garderobie Tokio Hotel właściwie jak miałybyśmy się tam przedostać ?
W tym momencie stałyśmy bardzo blisko tego ochroniarza Dosia wręczyła nam przepustki . Ona również miała . Miałyśmy mówić do niej Eliz przy tym ochroniarzu .
Podeszłyśmy do tego ochroniarza .
- O Eliz witaj ,a te faneczki to kto ? – zapytał z groźną miną
- Wygrały konkurs ,wiesz ten co BRAVO organizowało .- Dosia uśmiechnęła się
- Aha , ok przepustki macie i pamiętajcie nie zamęczyć ich ! – zwrócił się do nas
Szłyśmy korytarzem w milczeniu aż wreszcie się odezwałam
- Więc o to chodziło ? Mamy się spotkać z chłopakami ? – byłam tak ucieszona że ledwo zdołałam wykrztusić z siebie te słowa .
- Tak . Ten ochroniarz myśli , że jestem makijażystką TH bo jesteśmy bardzo podobne . Powiedziałam chłopakom prawdę ,a Tom powiedział , żebym Was przyprowadziła
- To oni wiedzą , że my przyjdziemy ?! – krzyknęła Aneta
- Tak
Myślałam , że tam zemdleję ! Stałyśmy pod jakimś pokojem na którym było napisane “garderoba”
Weszłyśmy do środka . Usiadłyśmy na fotelach i zaczęłyśmy się śmiać ,jak zwykle , tak z niczego . Cieszyłam się strasznie ,one też nagle coś mi się przypomniało .
- Dziewczyny ! Dziś jest 1 września! Urodziny chłopaków .- krzyknęłam
- O kurde rzeczywiście ! Co robimy?- odparła Ika
-Wiecie co ? Jak będą robić imprezę to może uda nam się na nią wkręcić a teraz bierzmy kredki do oczu w ruch i piszemy życzenia na lustrze –powiedziałam i szybko wzięłyśmy się do roboty . Ja wzięłam czarną kredkę i zaczęłam pisać .
‘Każdego roku o tej samej porze,
Każdy Ci życzy co tylko może.
I ja skorzystam z tej sposobności:
Życzę Ci szczęścia i sto lat radości.
To o czym marzysz by Ci się spełniło
I to co kochasz by Twoje było!(oczywiście mowa o panienkach)
Życzy Dośka <3,3<3<3’
Wymyśliłam na poczekaniu wierszyk , nawet był niezły .. Aneta napisała :
‘Zdrowia, szczęścia, pomyślności,
Sto uśmiechów i radości.
Mnóstwo kasy miłych wrażeń,
I spełnienia wszystkich marzeń.’
A Dosia :
‘Dziś Twojego święta pora
Już od rana wielki ruch
Stan przed lustrem wciągnij brzuch
Jeśli nie chcesz się stresować
Musisz ostro zabalować.(oczywiście wkręcając nas na tą impreJJ)

Kiedy skończyłyśmy nasze prace . Usłyszałyśmy jak chłopaki już kończą gadać . Nagle się rozległo ‘Sto lat” (po niemiecku of course) . Wszyscy na sali śpiewali więc wyszłyśmy na chwilkę przed kulisy (stamtąd był zarąbisty widok na wszystko , nawet zauważyłam , że Billowi zakręciła się łezka w oku , ja to bym już ryczała na maksa gdyby kilka tysięcy ludzi śpiewało dla mnie ‘Sto lat” . Nie dośpiewałyśmy do końca bo wróciłyśmy do garderoby trzeba było zrobić chłopakom niespodziankę . Schowałyśmy się w łazience (ależ oryginalny pomysł) i czekałyśmy aż przyjdą . Po chwili otwarły się drzwi i wparowała 4 chłopaków .
-Patrzcie na lustro , napisały nam życzenia . – od razu zobaczył Tom.
-Czym to jest napisane ? Kredkami do oczu ?! – skapnął się Bill
-Wszystkiego najlepszego !!!- wyskoczyłyśmy na 3,4 z łazienki . Chłopacy się tak przestraszyli , że Gustav aż spadł na fotel, który miał pod sobą .
-A jednak przyszłyście – powiedział ucieszony Georg
-A jednak , jak mogłyśmy opuścić taką okazję .- opowiedziała Aneta. Ja błądziłam oczami po garderobie kiedy moje spotkały się z oczami Toma , ugięły się pode mną kolana , niewątpliwie. Odwróciłam wzrok i powiedziałam
-Właściwie ja jestem Dośka ,to jest Aneta ,a ją już znacie to jest Dosia .
-Eee… to wy macie tak samo na imię ? – zapytał Tom i wskazał na mnie i na Dosię
-Tak , tylko , że ona jest Rocky i Dośka , a ja Dosia i Ika .
Długo potem gadaliśmy , nawet nie skapnęliśmy się kiedy była 23 .
-o Boże Tom , impra ! Wszyscy czekają !- krzyknął Bill .
-Kurwa zapomniałem. Właśnie dziewczyny ? Przyjdziecie ? –zapytał tom
-Eee … pewnie ! – odpowiedziałam po chwili namysłu .
Po jakiś kilku minutach byłyśmy już pod domem . ?Tempo było zarąbiscie szybkie i teraz mi się coś przypomniało . Ciocia, nie pozwoli nam założę się .
-Słuchajcie dziewczyny ( bo Aneta była z nami) ciotka nam nie pozwoli iść ale od czego są okna – wystawiłam im język .
-Ja jestem za – powiedziała Aneta , która powiedziała mamie , ze śpi u nas
-Wiecie trochę mi głupio , bo Katrina mnie gości ,a ja jej uciekam itp.- odpowiedziała Dosia
-Spokojnie moja droga wszystko załatwimy .- powiedziałam i ruszyłyśmy do domu .
Nie miałyśmy prezentów dla chłopaków więc Dosia wpadła na świetny pomysł z namalowaniem ich karykatur .Właściwie potem nie miałyśmy co robić bo na koncert byłyśmy wytegowane więc tylko poprawiłyśmy makijaże i ruszyłyśmy do chłopaków . Impreza była w jakimś budynku , dopiero jak weszłyśmy (miałyśmy przepustki) skapnęłyśmy się , że to studio nagraniowe . Było dosyć dużo ludzi . Podejrzewam , że tez dosyć dużo fanek było . Wzrokiem szukałyśmy chłopaków . Toma i Billa nigdzie nie było ale za to na kanapie siedzieli panowie G. Podeszłyśmy do nich , a raczej ja podeszłam bo dziewczyny już kogoś wyhaczyły i poszły na łowy ;P
-Witam panów – usiadłam koło nich na sofie
-O przyszłyście jednak … Gdzie jest reszta ?- ożywił się Georg
-A polazły gdzieś nawet nie wiem gdzie .- odpowiedziałam bez cienia entuzjazmu – A gdzie bliźniaki?
-Jeszcze się nie pojawili . – skrzywił się Gustav . – Nawet nie dali znaku życia czy w ogóle zamierzają przyjść na swoją imprezę . – wyraźnie był wkurzony .
-Ej spokojnie ja nie przyjdą przejmujemy ster nad wszystkim ;) Widzę , że ty sami sztywniacy …- rozluźniłam się . – Chcecie coś do picia ?
-To ty pijesz ? – wybałuszyli oboje na mnie oczy .
-Okazyjnie ;) W końcu mam już tą 14 ,no nie ? –powiedziałam i poszłam po drinki . Zastanawiałam się gdzie mogą być bliźniacy ,przecież to ich impreza . Podeszłam do stolika z drinkami nalałam sobie drinka kiedy nagle odezwał się ktoś .
-Witam , witam wszystkich , co porabiacie moi drodzy . Widzę , ze się nudzicie więc : Imprezę czas zacząć . – tak , to był Bill , Tom zapewne już siedzi z jakimiś laskami , ech . Nawet nie zauważyłam jak wylałam drinka na stół .
-Pieprzyć to – powiedziałam sam do siebie .
-Co pieprzysz ? – pojawił się tuż przede mną Tom
-Ładnie to tak podsłuchiwać ? – zapytałam z ironią ,ale trochę udawaną bo cieszyłam się , ze to właśnie do mnie przyszedł . Ale nadziei sobie nie będę robić bo i tak nadaremno . Zaczęła lecieć jakaś wolna piosenka po chwili skapnęłam się , że to moje „My immortal” . staliśmy tam z Tomem nic nie mówiąc ja z 3 drinkami w ręku kiedy wreszcie starszy Kaulitz przerwał tą ciszę .
-Za-ta-ńcz-ysz ? – wyjąkał ,a ja odłożyłam drinki i odparłam cała ucieszona
-Oczywiście ty mój solenizancie .
I tak sobie tańczyliśmy … Kiedy się piosenka skończyła poszłam zanieść panom G. Drinki .
-Coś długo ci zajęło przynoszenie tych drinków – roześmiał się Gustav
-Po drodze jeszcze coś załatwiłam –wystawiłam mu język i podałam im drinki
Na zmianę tańczyłam i siedziałam na sofie , nawet spotkałam się 2 razy z dziewczynami . Aneta siedziała z jakimś kolesiem , Dosia też tylko jakoś ja nie byłam w swoim żywiole. Wolałam siedzieć sobie z chłopakami . Była coś 4 nad ranem kiedy wyszłyśmy od chłopaków .
Ulice były całkowicie puste ,było ciemno i lampy się jeszcze świeciły . Nagle wyrósł przed nami jakiś chłopak .
-Dośka !? – to był Matt mój kuzyn .
-Eee … kurde hej . Słuchaj ja ci wszystko wytłumaczę tylko …
-Nie powiem jej , tez nie miałem pozwolenia na dzisiejszą imprezę .
-Dzięki wielkie , idziesz z nami ?
-Pewnie , a twoje przyjaciółki to ?
-Aneta i Dosia , to jest Matt . – przedstawiłam ich sobie . Matt opowiadał nam o imprezie na której dziś był , było to afterparty po występie Prodigy ,a my powiedziałyśmy , że byłyśmy na imprezie u Toma i Billa . Właśnie jak o nich wspomniałam przypomniało mi się coś … Nie mamy ich numerów . W ogóle nie wiem jak się z nimi skontaktować . Kiedy powiedziałam to dziewczynom one uśmiechnęły się do siebie .
-O co wam chodzi ?-zapytałam z ironią w głosie.
-Ech ty roztrzepańcu … myśmy wzięły bo akurat Tobie się zapomniało – i wszyscy się roześmialiśmy . Wleźliśmy przez okna do swoich pokojów i spokojnie się położyłyśmy spać ..

Komentarze są wyłączone more...

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...