Likorek

Zmiana

by admin on lis.17, 2009, under Bez kategorii

Cała uradowana poleciałam do mojej mamy i opowiedziałam jej wszystko . Dośka jedzie ze mną do Niemiec ! Dobra zostało tylko powiadomić mamę Dosi , że ze mną jedzie .
- Mamo ! -krzyknęłam z łazienki – Mam prośbę . Zadzwoń do mamy Dosi i pogadaj z nią o wyjeździe . Ok ? – Mama przyszła do łazienki i zapytała
- To ona nic nie wie ?
- Eee … Noo … Nie , ale się trzeba ładnie zapytać to sie zgodzi .
- Jezu , ależ ty robisz problemy . – powiedziała i podeszła do telefonu . Ja poszłam do swojego pokoju , czułam się znakomicie , tylko szkoda mi Anki . Mówi się trudno . Nagle cos mi się przypomniało .
- Koncert ! – krzyknęłam i podbiegłam do mojej komórki , cała rozemocjowana (nie wiem czy takie słowo istnieje :P ) .
- Beep — Beep — Beep
- Cholera zajęte . Trudno . Zrobimy jej niespodziankę . – położyłam się na łóżku i gapiłam się w sufit . To wszystko było nie wiarygodne .Włożyłam słuchawki na uszy i słuchałam . Zasnęłam .
- Can’t you just go somewhere on vacation?
I could book your flight
and pack your bags – zerwałam się na równe nogi . No tak jak zwykle ,tradycyjna pobudka mojej mamy . Słuchawki na fula kiedy ja śpię .
- Mamo ! Która godzina ?!
- 21:30 możesz się położyć spać .
- No chyba cię coś opętało . Gdzie jest pilot ? – zaczęłam łazić po pokoju i szukać pilota .
- Dziecko tobie już ten wyjazd na mózg się rzucił . Pilot jest tam gdzie zawsze .
- Aa … no tak . Cholera włącz się . Jeest !
Właśnie tak zawsze reagowałam gdy był czwartek , i godzina 21:30 . Szły wtedy ” Gotowe na wszystko ” . Uwielbiam ten serial nad życie , a dziś miał być najciekawszy odcinek . Gabi kontra Siostra Mary . Ehh …
- Dawaj Gabi ! Wal ją tą torebką ! Jeszcze mocniej ! Ze szpilki ją ! – dało się słyszeć moje krzyki z pokoju . Kiedy serial się skończył poszłam się wykąpać , potem spać . Nazajutrz był wielki dzień .
> Narracja Dosi<
Co ja mam spakować ? – cała zdenerwowana Dosia łaziła po pokoju myśląc co wziąć na wyjazd . – tą bluzkę ? Niee ,nie lubię jej . Te spodnie ? Tak te pakujemy do walizki . Minęły jakieś 3 godziny zanim się zdążyła spakować .
- Kochanie , idź już spać . Dobranoc . – pożegnała się z mamą i cała wyczerpana zasnęła.

- Ale jaja ! Ale jaja !
- Jakie jaja , Dośka co ci odbija ?!
- Nie wiesz co ? Jedziemy do Magdeburga !
- Taak … Ale w samochodzie na mnie nie licz . Jestem wyczerpana . Pakowałam sie wczoraj do 2 .
- Uu …bidulek . To nic prześpisz się przed konce… yyy … przed no przed przyjazdem . Ja i tak tylko patrzę przez okno i odpływam .
- Heh … jak zwykle ty , ja bede sobie odpływać w snach . Dobra Rocky, kończę . Paa
- Pa
Ale jaja ! Mogłabym tu troszkę przekląć , jak to zwykle ja , ale lepiej nie . No i co teraz ? Co ja mam robić ? Nic nie przełknę bo mam same motylki w brzuchu. Normalnie cieszę się jak małe dziecko ! Fuck … a jednak przeklnełam . Musiałam . Przecież w Niemczech mieszka Aneta ! Musze do niej zadzwonić . Gdzie jest moja komórka ? Noo … komóreczko gdzie jesteś ? O jest ! 7 nieodebranych połączeń ? No jasne . Kubuś . Wysłałam mu smsa ” Zmieniły się plany . Dośka( musicie ją poznać =D) jedzie ze mną do Niemiec , a Anka jedzie do Austrii . Bądź dziś w “naszej bazie” o 11 i przyprowadź Mateusza .” Po 5 minutach uzyskałam odpowiedź ” Spoko , będziemy ” . Wlazłam sobie na komputer żeby pogadać ze znajomymi , zobaczyłam na bloga . Ku mojemu zdziwieniu było 45 komentarzy :) Nieźle , nieźle . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Była to Dosia .
- Mówiłaś , żebym przyszła więc jestem . – powiedziała
- Aa … no tak . Która godzina ?
- 10:49 .
- No to się zbieramy …


Comments are closed.

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...