Archive for Styczeń 28th, 2010
Konkurs
by admin on sty.28, 2010, under Bez kategorii
Chciałam wam życzyć Wesołych Świąt ![]()
Myślę nad jakimś nowym konkursem..może podsuniecie jakiś pomysł?
***
-Słonko..wstawaj- szeptał mi na ucho Bill.
-Za chwilkę..- bąknęłam i odwróciłam się do niego plecami.
-Nie ma chwilki..musisz wstać..- pocałował mnie w szyję.
Od razu przeszły mnie dreszcze..uwielbiałam kiedy to robił tak delikatnie a zarazem namiętnie..
Odwróciłam się do niego i pocałowałam w usta.Miałam na sobie jedynie majtki i stanik.Okryłam się prześcieradłem i wyszłam z pokoju.W pokoju szybko się wykąpałam,przebrałam i pomalowałam.Za chwilę miałam nagrywać swoją nową piosenkę.Nazwałam ją Nobody’s gonna rain on our parade”.Była jedną z moich najlepszych piosenek i czułam,że będzie prawdziwym hitem.Do tego dziś miał się odbyć casting na perkusistkę.Bardzo się tego bałam..trudno było mi zapomnieć Sonię,a tym bardziej JEJ grania w zespole.Czułam,że bez niej nie będzie tego czegoś..ale tak jak Sonia kiedyś mówiła „Trzeba żyć dalej i nie oglądać się za siebie”..
Wiązałam właśnie włosy w kitkę,kiedy do pokoju ktoś zapukał.Myślałam,że to Atina lub Bill.
-Proszę..!-krzyknęłam siedząc w łazience.
-Przepraszam..z recepcji przekierowali mnie tutaj..ja..szukam tego castingu..
Wyszłam z łazienki.W drzwiach stała wysoka blondynka,z 10 cm wyższa ode mnie.Miała speszoną minę,ale bardzo radosny wyraz twarzy.
-Yyy…on odbędzie się o 18 na dole, w sali balowej.Nie teraz – powiedziałam i uśmiechnęłam się do nieznajomej.
-Kurczę..wiem,że tak głupio,ale mogę twój autograf?- zaśmiałam się.Od razu wiedziałam,że nie weznę jej do zespołu.Wkurzało mnie rozdawanie autografów,dlatego miała u mnie punkty minusowe..
-Okey,to do zobaczenia- rzuciłam na odczepkę i poszłam do łazienki.
Rzuciłam sobie gitarę na plecy i zamknęłam pokój.Na korytarzu spotkałam całujących się Atinę i Gustava.Trochę się speszyli.
-Hey laska ! –powiedziała At i wzięła mnie pod rękę.
-Słyszałam co się działo u was w nocy – zaśmiała się radośnie.
-Co..?-zdziwiłam się,bo chyba Bill jej o tym nie powiedział.
-Zachowywaliście się „trochę” głośno-śmiała się razem z Gustavem.
Zrobiło mi się głupio i na pewno byłam czerwona na twarzy.
-Ej no nic się nie stało! –pocieszyła mnie i nadal się śmiała.
-Spadaj! –wystawiłam jej język i poszłam do przodu.Samą mnie to smieszyło,naprawdę nie panowałam nad swoim głosem czy co?
Na dole czekał na nas już Kamil z całą ekipą.Powitali nas bardzo radośnie.
-Ślicznie wyglądasz ! –powiedział na przywitanie i klepnął mnie w pośladek.
-Gotowa..?!
-Zawsze ! –zaśmiałam się.
Miałam bardzo dobry chumor,nawet dziewczyną z Blog27 pozwoliłam przyjść na nasze przesłuchanie.Bardzo się ucieszyły.Ala okazała się nawet fajną dziewczyną,Tola za to za bardzo starała się być śmieszna.
Po schodach schodził już Bill.Podeszłam do niego i mocno pocałowałam w usta.Zapomniałam,że mieliśmy być trochę bardziej skryci z tym co nas łączy.Nie miałam pojęcia,że taki jeden pocałunek może doprowadzić póżniej do czegoś złego..
Dojechaliśmy do wytwórni i od razu wepchnęli nas do studia.
-Dobra Ligia,pokaż nam co wymyśliłaś.Jeśli masz do tego jakieś nuty to zagraj na gitarce.. chociarz spróbuj.
-Okey !
Usiadłam na krześle i rozłożyłam nuty obok.Nie potrzebowałam ich zabardzo bo i tak znałam je na pamięć.
-Hmm..nie podoba mi się –powiedział odrazu jakiś facet.Musiał wejść do studia kiedy nie patrzałam.
-Słucham..?-spytałam trochę zdziwiona,bo zawsze przykładałam się jak bardzo mogłam do piosenek,wkładałam do nich pełno serca i żadko ktoś mi mówił,że są złe.
-Za bardzo krzyczysz do tego,a bicie? Fatalne..nie to nie przejdzie.Wywalam to –rzucił i usiadł na fotelu coś pisząć.
Patrzałam wyzywająco na Kamila.Powinien mi wyjaśnić o co tu chodzi i dlaczego ten facet mówi co ma być,a co nie !
-Ligia..Atina..to jest Marcin Donnmerk,wasz przedstawiciel i pomocnik menagera w niemczech..
Owszem,nie wiedziałam o takich osobach,ale wiedziałam,że Kamil ma ostateczne zdanie.
-Kamil,ale ty masz ostateczne zdanie- powiedziała Atina jakby czytając z moich myśli.
Spojrzałyśmy na niego oczekująco.
-Marcin ma rację.
Tego było za dużo jak na dziś.Tak się wkurzyłam,że miażdzyłam w ręku swoją gitarę.
-A tak pozatym..nie wypada,żeby te skarkule mówiły do ciebie po imieniu.. – zakpił Marcin.
-Eee…- nie zdąrzył wydusić słowa bo go przekrzyczałam.
-Przepraszam bardzo,ale to już nasza sprawa jak się do siebie odzywamy ! I niech pan się nie miesza do naszych spraw !
Widocznie się na mnie wkurzył.A ja wiedziałam od razu,że nas nie lubi.Dołączyła się Atina.
-Pan przecierz wie,że ta piosenka jest świetna! Nie wiem co chce pan tym pokazać,nie wydając jej ! Że ma pan jakąś władze?Przecierz my to wiemy!Ale jest pan bezczelny.!
Atina chwyciła gitarę i wyszła ze studia.
Miałam pomysł.Wzięłam swoją gitarę i ruszyłam za nią.Studio znajdowało się w centrum miasta,a naprzeciwko była wielka scena na której występowały często jakieś gwiazdy małej sceny lub ludzie przemawiali.Zawsze była czynna.
-Atina..! Wskakujemy na scenę i gramy! Zobaczymy co powiedzą ludzie!-dałam jej nuty i weszłyśmy na scene.W mieście było bardzo tłoczno.
Chwyciłam mikrofon.
-Hey ludzie ! Nazywam się Ligia,a to jest Atina! Razem tworzymy zespół Emotionals ! Chciałybyśmy pokazać wam naszą nową piosenkę ! Tu i teraz ! – krzyknęłam i cofnęłam się trochę do tyłu.
Wiele ludzi podeszło pod scenę,niektóre dziewczyny krzyczały coś do nas.
Zaczęłam śpiewać:
Kiedy skończyłam podniosłam głowę i popatrzałam w stronę studia.Stał tam Kamil z Marcinem.Ludzie krzyczeli i cieszyli się.To nam wystarczyło do potwierdzenia informacji o udanej piosence.
-Dzięki,jesteście świetni ! –puściłam w ich stronę buziaka i zeszłam z Atiną ze sceny.Zanim się przecisnęłyśmy przez tłum i rozdałyśmy autografy minęło jakies 30 minut.
-I co? Nadal uważasz,że ta piosenka jest beznadziena?-stanęłam przed Kamilem i uśmiechnęłam się ironicznie.
-Jesteś za bardzo pewna siebie..pożałujesz tego..