Likorek

Naprawde jest mi przykro.

by admin on maj.12, 2010, under Bez kategorii

Chciałam was powiadomić,że będzie prawdopodobnie mniej części.
Nie mam motywacji,żeby dodawać kolejne- a dobrze wiecie,że sami powinniście dawać coś od siebie.
Ja piszę to dla was,czasem nawet jeśli nie mam czasu,możecie odwdzięczyć się jednym komentarzem..

Naprawde jest mi przykro.
Dziękuję aniolek18 za tyle komentarzy i trzymanie mnie na duchu.

***

-Dobra,Kamil jestem zmęczona może wrócimy już do hotelu..?czy gdzie my w końcu śpimy?!-spytałam mocno ziewając.
-Yyy…ja jeszcze nie wynająłem nam żadnego hotelu..z kumplem się umuwiłem,że będziemy dopiero jutro u niego nocować..
Atina wygłupiająca się właśnie z Sebą przerwała zabawę i spojrzała wystraszona na Kamila.
-Co to oznacza?
Takim to sposobem znależliśmy się w jakimś przydrożnym hotelu,gdzie Kamil wynajął nam trzy pokoje na jedną noc.
Musieliśmy się podzielić.Wszyscy dorośli mężczyżni poszli do jednego,kobiety do drugiego,a my z Atiną,Sebą i Damianem do jednego.Kiedy otworzyłam drzwi,moim oczom ukazał się skromnie umeblowany pokój z 4 łóżkami razem złożonymi.Czyli musielismy spać wszyscy razem.Na prawo była mała łazienka z prysznicem i wielkim lustrem wiszącym na drzwiach.
Poszłam pierwsza się kąpać.Byłam strasznie zmęczona,przez cały dzień nawet nie myslałam o tym,że nic nie jadłam.Teraz poczułam głód i ssanie w żołądku.Akurat kiedy wyłączyłąm wodę usłyszałam śmiechy Atiny.Wiedziałam,że flirtuje z chłopakami i wkurzało mnie to.Przecierz była związana z Gustavem,a na około go zdradzała.Miałam ochotę do niego zadzwonić i o wszystkim powiedzieć,ale w ostatniej sekundzie się powstrzymałam.Ubrałam bokserki Toma,,które kiedyś mi dał i bluzkę na ramiączkach.
Kiedy weszłam do sypialni,Damian leżał na Atinie i bawił się jej włosami.Mało a nie dostałam zawału.Nie sądziłam,że jest aż do tego zdolna.Sebastian grał w Game boya.Nie miałam ochoty patyrzeć jak tamci migdalą się,więc położyłam się spać z boku,obok Seby.
-Szybcy są-powiedziałam pół szeptem stojąc na łóżku i układajac sobie poduszkę.
-yhymmm..-zamruczał i po chwili dodał
-Fajne bokserki.Tylko,że ja mam lepsze,chcesz moje?-zaśmiał się,a ja go uderzyłam poduszłą.
-Spadaj- powiedziałam
Po jakiś 10 minutach usłyszałam jak Atina całuje się z Damianem.Nie wytrzymałam.
-At,dzwoniłąś może dziś do swojego chłopaka?!-rzuciłam dosyć głośno.
Przez chwilę zastała kompletna cisza,przerywana pstrykaniem Seby na game boyu.
-Yyy nie-powiedziała speszona
-A mówiłaś Damianowi o Gustavie?Wiesz,nie chciałabym,żeby myślał,że ma u ciebie szanse.W końcu jesteś z nim BARDZO związana..
ciągnęłam temat przez jakies 20 minut i przez ten czas Damian odsunął się od przyjaciółki i zasnął.Atina była wyrażnie na mnie wkurzona,ale nie przeszkadzało mi to.
Była godzina 00:45 kiedy zadzwonił mój telefon.
-hallo?-spytałam,po drugiej stronie słuchawki był straszny hałas.
-Hej słonko,co słychać?Jak tam we Francji?-pytał Tom
Opowiedziałam mu wszystko,oczywiście nie omijając puszczalstwa mojej koleżanki.
-Hmmm…kurcze dziwna sprawa-powiedział i chyba zastanawiał się co zrobić z tym wszystkim kiedy Bill wyrwał mu telefon.
-No hej mała opowiadaj co u ciebie!-krzyczał szczęśliwy.
Okazało się,że właśnie skończyli koncert w Bremen i zaraz mają spotkanie z fankami,które wygrały z nimi spotkania.
-Tęsknię za wami..bardzo tęsknię..-powiedziałam i czułam nachodzące łzy w oczach.
-Jak dobrze cię znam właśnie płaczesz..-szepnął Tom wyrywając komórkę Billowi.
-Kocham cię..
-Ja ciebie też..-powiedział łagodnie Tom.
-To dopiero pare dni,a już czuję wielką pustkę w sercu…tak bardzo chciałbym cię teraz przytulić..-dodał
-Obiecaj,że nic złego się nie wydarzy dopuki mnie z tobą nie ma..-prosiłam i już płakałam.
-Ej nie płacz-szturchnął mnie Seba.
-Co to za głosy?-spytał zaciekawiony Tom,a ja mu wszystko wyjaśniłam.Nie był zadowolony.
-Muszę konczyć,pa- powiedział i już wiedziałam,że jest wielki foch.

Wyłączyłam komórkę i wstałam z łóżka.Postanowiłam przejść się na spacer po Paryżu.Byłam głodna.
Ubrałam szybko normalne ciuchy i właśnie zamykałam drzwi od łazienki,kiedy Seba powiedział:
-Idę z tobą.
Przez całą noc,do godziny 4 rano chodziliśmy pom Paryżu i rozmawialiśmy.Miał naprawde dobrze poukładane w głowie.Nie to jak niektórzy chłopacy,dla których dziewczyna to tylko towar do przelecienia.
Zatrzymał jakąś francuzkę i kupił mi dużą czerwoną różę.
-Ej uważaj,bo się zakocham!-zaśmiałam się i spojrzałam mu w oczy.
-Nie będę miał nic przeciwko..-powiedział i zbliżył swoją twarz do mojej.
Połozyłam mu palec na ustach.
-Tylko przyjaciele.
Wstałam z ławki i poszłam w stronę rzeki.


Comments are closed.

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...