Likorek

Przepraszam

by admin on cze.08, 2010, under Bez kategorii

Przepraszam,że nie wszystkich dodałam do listy email.Jeśli chcesz być powiadamiany o nowych notkach i dostawać najnowsze informacje o Tokio Hotel napisz mi na adres email opowiadania-th@o2.pl swój email.Pozdrawiam.

**

Rano byliśmy na miejscu w Warszawie.Przyjechaliśmy o 6,a Atina miała być w szkole o 8.Pobiegłyśmy do mieszkania,szybko rzuciła się pod prysznic.
Usiadłam na wielkiej kanapie,cała zapłakana i smutna.Komórkę miałam wyłączoną,postanowiłam zobaczyć,czy może mama do mnie nie dzwoniłą,bo był poniedziałek,a wtedy miała dzwonić.Nikt jej nie wie nigdy o której godzinie zadzwoni.
Miałam zostawionych 16 smsów i 65 nieodebranych połączeń.Bill na zmianę z Gustavem i Tomem wydzwaniali do mnie przez całą noc.Ostatnie połączenie nieodebrane było o godzinie 5:45,czyli całkiem niedawno.Nagle rozległ się dzwonek mojej komórki.
Odebrałam.
-Tak?-spytałam zachrypniętym głosem.
Osoba,która dzwoniła,chyba nie wierzyła,że się dodzwoniła,bo na chwilę go zatkało.
-Ligia?!-krzyknął prawie Gustav.Wokuł niego rozległ się szum i słyszałam jak Tom wyrywa mu komórkę.
-Słońce to nie ta.
-Piepsz się-powiedziałam i wyłączyłąm rozmowę.
Wybuchłam wielkim płaczem.Wszystko przypominało mi Toma,dlaczego kolejny raz zrobił mi takie coś?Myślałam,że coś dla niego znaczę,że nasz związek już tyle przezył,że więcej nie będziemy siebie ranić nawzajem.Nie chciałam go słuchać.Nie teraz..
Zadzwonił znowu telefon.
Bill pisało na wyświetlaczu.
Odłączyłam.
Poszłam do kuchni i wyciągnęłam z lodówki to co było,czyli jogurt jagodowy.Na szczęście nawet lubiłam jagody.Wyszłam na balkon i usiadłam na barierce.
Znowu rozległ się dzwonek mojej komórki.
Mama
-Hallo?-powiedziałam
-Cześć słońce! Jak dobrze,że cię nie obudziłam.Przed chwilą rozmawiał ze mną pan Kamil i mam ci przekazać bardzo dobrą nowinę.Sam powiedział,że na pewno się ucieszył..-ciągnęła
-Przejdz do rzeczy,mamo.
-Za tydzień wyjeżdzacie do Francji.Pana Kamila przyjaciel zgodził się was przesłuchać na zywo i jeśli mu się spodobacie,chce abyście miały tam trasę koncertową.Już wtedy nie jako support,tylko osobną.Jako Emotionals.
-A Tokio Hotel?-spytałam zaciekawiona tą propozycją.Zawsze ciągnęło mnie do Francji.
-Wtedy zerwiecie z nimi umowę na ten miesiąc.Bo tyle ma trwać wasz wyjazd.Więc niech Atina zalicza ten swój materiał,bo najlepiej,żebyście przyjechali jak najszybciej się da.Jest dużo chętnych na przesłuchaniach.
-Dzięki-powiedziałam i się wyłączyłam.
Atina właśnie wyszła z łazienki.
-Jedziemy do francji –rzuciłam jedząc jogurt
-Słucham?-spytała zdejmując ręcznik z głowy.
-Jedziemy do francji-powtórzyłam i wytłumaczyłam jej o co chodzi dokładnie.
-Suuppperr! –krzyczała i biegała po mieszkaniu.W pewnym momencie spadł jej szlafrok i widziałam jej goły tyłek.Śmiałysmy się jak głupie z pół godziny.
-Doobra ubieraj się szybko bo ja muszę jeszcze wziąć prysznic.
Atina przygotowała się na zaliczanie bardzo dokładnie.Kiedy przyszłyśmy do szkoły,wszyscy nas wytykali palcami.Niektóre dziewczyny chyba liczyły na to,że przyjadą z nami Tokio Hotel,albo chociarz rozdamy im jakieś zdjęcia lub pogadamy z nimi.Wiele dziewczyn podchiodziło do nas i prosiło o autografy.
Ja ten materiał miałam już zaliczony,więc nic nie musiałam robić.Włączyłam sobie mp3 i siedziałam pod klasą.
Po pół godzinnym staraniu się Atiny,wyszła skacząc i krzycząc,uwiesiła mi się na plecach.
-Zaliczyłam cały ! CAŁY! Nie musimy tu siedzieć tydzień..! Jedziemy jutro do franncjiii!!-cieszyła się jak debilka.
Wracając do domu zaszłyśmy do kawiarni na lody.Zadzwoniłam do Kamila i powiedziałam mu o szkole.
-Super,to jutro o godzinie..10 przyjedziemy po was.Spakuj swoje dwie gitary bo nie wiadomo jakie będą potrzebne.
-Dobra
-Jak tam z Tomem?-spytał bardzom delikatnie
-Muszę kończyć,do jutra.
-JEDZIEMY DO FRANNCJI!! –krzyknęła Atina na ulicy skacząc.Ludzie uśmiechali się miło do niej.Mi nie było do śmiechu..
Przez cały dzień ćwiczyłysmy nasze piosenki.Przyszła nawet baba od śpiewu,nigdy z At jej nie lubiłyśmy.Chciałyśmy jej dokuczać,ale Sonia kiedyś się na nas strasznie wkurzała,kiedy jej dokuczałyśmy.Chyba razem zrozumiałyśmy to,że powinnyśmy być chcoiarz trochę jej wdzięczne.Gdyby nie ona,nie zaszłybyśmy tak daleko z naszymi głosami.
Wieczorem Atina poszła na spotkanie z mamą,akurat kiedy moja wychodziła ode mnie,jej mama przyszła po Atinę i razem pojechały gdzieś poza Warszawę.
Było mi nadal smutno,ale nie chciałam o tym myślec.
Zadzwonił telefon.
Bill
-Słucham? –spytałam
-Ligia..proszę wysłuchaj mnie.MNIE.- powiedział błagalnym tonem.
-Ok. –rzuciałam do słuchawki.
-Nie skreślaj go.Ta dziewczyna od miesiąca nękała go telefonami,że jest z nim w ciąży.Między innymi dlatego też zaczął ćpać.Kiedy pojechał do domu kiedy my…wiesz..byliśmy razem..chciał to odreagować.Spotykali się.Kiedyś go upiła no i..poszli do łóżka- powiedział na jednym tchu.
Gdzieś w środku coś mnnie ścisnęło,nie mogłam znieść mysli,że Tom kochał się z inną dziewczyną,że inna go dotykała..Łzy leciały mi po policzkach.
-Mówiła,że się zabije,jeśli z tobą nie skończy.Mówiła,że jest w ciązy.Mu naprawdę było ciężko..
-Powiedziała dokładnie-jest DZIEWCZYNĄ TOMA- powiedziałam odzywając się wreszcie.
-Ty nią jesteś,nie ona.I dobrze o tym wiesz..- powiedział i czułam,że uśmiecha się.
-Daj mi go,bo wiem,że jest przy tobie –powiedziałam
-Ligia..proszę…-rzucił się Tom do słuchawki.
-Za póżno –powiedziałam
-Jutro wyjeżdzam do Francji.Na miesiąc.
-Co…?-załamał się
-Ustaw wtedy swoje sprawy i zastanów się czego tak naprawdę chcesz.
-Ligia..
-Wrócę.
-..ja chcę ciebie.
-Wrócę-powtórzyłam i rozpłakałam się.Szybko wyłączyłam telefon,nie chciałam,żeby słuchał jak płaczę..


Comments are closed.

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...