Likorek

Dziękuję za komenty !

by admin on kwi.28, 2010, under Bez kategorii

Kochani! Dziękuję za komenty ! Widzicie,jeśli chcecie to możecie Chciałabym,żeby tak było zawsze..
No więc tą notkę dedykuję
claire-marie-lena
Widać,że naprawdę jej zależało na nowej notce.Dziękuję,słonko za tyle komentarzy !

-Ligia ! Musicie iść zagrać ten koncert ! Musicie..nic mu nie będzie ! Jak skończycie na pewno coś będzie wiadomo..! – ciągnął mnie Kamil.
Siedzieliśmy właśnie w szpitalu.Bill zemdlał.Paru lekarzy przez ostatnią godzinę ciągle go badało,robili ekg serca,prześwietlali głowę.Bill bez przerwy mdlał,tracił świadomość.Nie wiedział co się wokół niego dzieje.Tak strasznie się o niego bałam.Jeszcze bardziej byłam wściekła na Toma.Zamiast siedzieć przy swoim bracie,chodził do fanek i rozdawał autografy.Nie miałam siły go upomnieć,bo w końcu jeśli czułby potrzebę,żeby usiąść przy Billu to by przyszedł.Ale miałam ogromny żal..
-Lig..
-Dobra,już idę..- pocałowałam Billa,który spał.
-Wrócę niedługo..nie bój się.
Atina dziwnie się na mnie patrzyła,złapała pod rękę i poszłyśmy się przebrać na koncert.
W garderobie dostałyśmy ataku smiechu.Ubierałyśmy najśmieszniejsze rzeczy jakie miałyśmy,aż w końcu Atina przewróciła się i narobiła sobie guza na środku czoła.
-Laski..juz? – Lena,nasza makijażystka włożyła głowę do szatni.
-Chwilka..- śmiałam się.
Szybko nas wymalowała.Koncert Tokio Hotel został odwołany.Na każdej twarzy dziewczyny widziałam łzy.Bały się o Billa.Ja też się bałam,ale nie wiedziałam co mam robić..
Kiedy grałyśmy,nikt się prawie nie bawił.Nie mieli chumoru.Skończyłyśmy szybciej,bo to nie miało sensu.
-Laski..!Nie bójcie się! Wszystko będzie dobrze !- pocieszyłam fanki i zeszłyśmy ze sceny.
Mimo krótko trwającego występu,zmęczyłam się.Nagle do naszej garderoby wszedł Georg.
-Ligia..już wiadomo co mu jest..- powiedział smutno.
-Co??!!- krzyknęłyśmy z Atiną jednocześnie.
-Miał uraz głowy..nie wiem kiedy to się stało.Przez jakiś czas nie będzie pamiętał niektórych faktów.Tylko..jeszcze nie wiemy jakich.Okaże się z biegiem czasu.Dostał leki.
Ulżyło mi.Przejdzie..wszystko wróci do normy.Tylko..jakie fakty?
-I…żeby normalnie fukkcjonował,kiedy wszystko wróci do normy,musimy udawać,że te fakty co on pamięta są prawdziwe i nigdy się nie rozwinęły.
-Czyli..jeśli pamięta,że jeszcze nie ma Tokio Hotel to..?
-To nie będzie Tokio Hotel.Do tego momentu,kiedy nie wyzdrowieje.
-Ale…
-Damy rade.
Usiadłam zrezygnowana na kanapie.Atina wyszła z Georgiem do Billa.Nie miałam siły go teraz widzieć.Było mi źle.Chciałam,żeby Tom był przy mnie.Dlaczego do cholery on nigdy nie jest przy mnie kiedy jest mi żle??!!
Rozległo się pukanie do drzwi.
Wszedł Bill.
Spojrzał na mnie takim..rozmarzonym wzrokiem i podszedł do mnie.
Jego twarz spotkała się z moją i pocałował mnie.
Nie po przyjacielsku.
Moje myśli wariowały.Jego mózg nie pamięta,że już nie jesteśmy razem.Od dawna.Wróciły do mnie wszystkie dawne wspomnienia.Kiedy to byliśmy razem,wszystko było łatwe i piękne.Teraz to zrozumiałam.Nie miałam tak wielu problemów..

Ale w końcu jestem z Tomem.

Komentarze są wyłączone more...

Ta notka dla Ciebie.

by admin on kwi.06, 2010, under Bez kategorii

Roxanko Ta notka dla Ciebie.
Za wytrwałość i wiarę we mnie.
Dziękuję za tyle komentarzy :)

***
Rozpłakałam się..gorące łzy spływały mi po policzkach.Podeszłam do Toma i spojrzałam mu głęboko w oczy.Ten błysk,za którym tak bardzo tęskniłam od pół roku znów tkwił w jego oczach.Tak jakby tamte zdarzenia nie miały dla niego zdarzenia.Kiedy tak stałam i patrzałam na niego czułam się najważniejsza.Zrobił nieśmiały krok do przodu i mnie przytulił.
Ciepło rozpłynęło się po całym moim ciele.Chciałam,żeby to trwało wiecznie..
-Przepraszam…-szeptałam mu na ucho i gładziłam palcami dredy..
Ciemność wieczoru rozproszyły blaski fleszy.Wokół nas zebrał się spory tłumek gapiów,chcącyc ciągle czegoś nowego.
Chwyciłam go za rękę i pociągnęłam w stronę drzwi.Za barierkami stały rozwrzeszczane fanki.Na nie jednej widziałam łzy i wściekłość.Wiedziałam,że są złe na mnie.Znowu zabrałam mu Toma.Jednak tylko przy nim czułam się szczęśliwa..Miałam żal do siebie,że tak bardzo go zraniłam i straciłam pół roku bez niego..
Tak naprawdę to tylko przy nim czułam się potrzebna i szczęśliwa..
-Chodz..-pociągnął mnie w stronę wychodzacych chłopaków i Atiny.Bill mocno mnie przytulił.
-Wiedziałem,że kiedyś wrócisz..-szepnął i pocałował mnie w policzek.
Chłopcy postanowili zabrać nas do specjalnej restauracji tylko dla najważniejszych.Jedzenie tu było bardzo wykwintne i smaczne.Przed wejściem trzeba było pokazać zaproszenie,a potem jedzenie było już dla nas zadarmo.Usiedliśmy blisko lustra weneckiego,w ciemnym zakątku.Świece błyskały się wokół nas.
-Zaraz przyjdziemy-powiedział Bill i odciągnął wszystkich od nas.Wiedziałam,że chce abyśmy porozmawiali.
Czułam się w pewnym sensie gotowa na tą rozmowę,ale w drugiej coś mnie kusiło,żeby ją przełożyć na później..
-Lig..wiem,że dla ciebie był to ciężki okres.Dla mnie też..czy możemy uważać,że tego pół roku nie było?Będzie nam o wiele lepiej..proszę-powiedział i chwycił mnie za ręce.
-To ja powinnam cię o to prosić..-szepnęłam i nachyliłam się do niego przez stół calując delikatnie w usta.
Znowu całowałam Toma..Przebiegły mnie dreszcze.
-Hej hej bez takichh..-przerwał nam Gustav uderzając Toma lekko w ramię.
Dosiedli się i zaczęliśmy rozmawiać.A mieliśmy o czym..wiele przez ten czas się wydarzyło.Georg śmiał się z pewnej fanki,która na jednym z koncertów całkowicie się rozebrała i rzuciła ubranie na scenę..Wszyscy obok się od niej odsunęli,a ona krzyczała i się śmiała..
-Nieżle..-powiedziała Atina śmiejąc się.
Przytulała się ciągle do Gustava.Wiedziałam,że przez te pół roku ona była z nim.Jednak byłąm na nią zła.Często go zdradzała..nie zwarzała na to,że go rani lub ośmiesza.Żyła chwila,a to nie koniecznie na dobre wychodziło.
Wiedziałam jednak,że wszystkie plotki na mój temat,które wychodziły min.że jestem związana z wokalistą Killerprize czy us5,przekazywała Gustavovi,że są nieprawdą,a ten mówił o tym Tomowi.Wiedziałam o tym,bo nie raz przysłuchwiałam się jej rozmową.Zresztą ona nigdy się z tym nie kryła..
-U nas koncerty wychodziły naprawdę extra! Na jednym fanki walczyly z anty! Aż policja musiała zadziałać..-śmiała się.
Ja z Tomem prawie wogule się nie odzywaliśmy.Ciągle wpatrywałam się w jego oczy,a on gładził mnie po ręce.
-Hej gołąbeczki,nie przeszkadzamy wam czasem..?-spytał Bill.
-Przeszkadzacie-powiedział prosto Tom nie odrywając ode mnie wzroku.
Po pół godzinnej rozmowie chłopacy musieli wracać na scenę.Mieli koncert przed publicznością.Zaprosili nas za scenę,więc poszłyśmy.Wariowałyśmy i przebierałyśmy się w ich ciuchy.
-Ej Lig ja się nie zmieszcze w spodnie Billa! –śmiała się i upadła na jakąś walizkę.
-Hahahaaa…-wszedł menager Tokio Hotel.
-Laski wy to macie pomysły.Mam wam przekazać,że chłopacy kończą za 5 minut więc idzcie już do hotelu.Mają pokoje obok was..-wyszedł.
-Hej jak to możliwe,że obok nas!-spytałam a Atina się uśmiechnęła.
-Aaaa…-zaśmiałam się.
Ubrałyśmy kurtki,bo mimo lata,wiał ostry wiatr.
Nasza ochrona spytała czy iść z nami,jednak sądziłyśmy,że to nie potrzebne.Hotel był blisko,a fanki za barierkami.
Kiedy wyszłyśmy,zaczęły krzyczeć,płaczeć i rzucać nam różne maskotki.
To było naprawdę miłe..
Kiedy przechodziłyśmy koło grupy fanek Tokio Hotel jakaś dziewczyna wyciągnęła cośz kutki i prysnęła mi w twarz.
Rozdzierający bół przeszywał moje ciało.Czułam jak upadam i jęczę z bólu.
Słyszałam krzyki przerażenia.Wszystmko jakby…uciekało ode mnie.
Kiedy otworzyłam oczy byłam w jakimś tunelu.
Na końcu leciutko świeciło się światełko..
-Nie idz tam..-szeptały mi jakieś głosy.
Wszystko mnie bolało.
Przed oczami widziałam twarze rodziny,przyjaciół i Toma.Całe życie uciekało ode mnie..
Nagle jakbym urwała się z tego tunelu i coś mnie ciągnęło do przodu.
Nie mogłam znieść tego bólu..

Komentarze są wyłączone more...

***Pół roku póżniej**

by admin on mar.28, 2010, under Bez kategorii

***Pół roku póżniej**

-Ligia mamy za godzinę występ w MTV a ty co?ubieraj się szybko..!-popędzał mnie Kamil.
Siedziałam z Atiną w garderobie w Paryżu.
Dziś mijał rok od poznania chłopaków z Tokio Hotel.
Tak wiele się wtedy zmieniło.
-Nie płacz..-przytulila mnie Atina.
Prawie codziennie płakałam.Szukałam pocieszenia w czym się dało,nie wytrzymywałam stresu związanego z byciem gwiazdą.Chciałam odzyskać Toma.Od tej wiadomości na sekretarce nie odezwał się..
Kosmetyczka poprawiła mój makijaż i wyszłyśmy na scenę.
Zdobyłyśmy całą Francję przez te pół roku.Jednak ja nadal nie byłam szczęśliwa.Weszłyśmy na scenę.Czułam ucisk w gardle- wrszczie mogłam czuć się jak prawdziwa gwiazda.Ludzie chcieli naszej muzyki,zobaczyc nas i usłyszeć na żywo.Było to wielkie przeżycie szczególnie dla mnie- nigdy nie myślałam,że wybijemy się tak wysoko.Łzy same napływały mi do oczu.
Kiedy grałam piosenkę „Please call me” gdzieś w ogromnej publiczności szukałam dredów,które rok temu zaczarowały mój swiat i moje życie..
Tęskniłam.Chociarz tak bardzo chciałam to zakończyć,czułam w sercu,że nie potrafię.
Kiedy skończyłyśmy grać rozpłakałam się i zeszłam pod scenę z At na loże vipów..
-A teraz przed wami największe gwiazdy tegooo wieeeczorruu..!!-krzyczał prowadzący.
Wycierałam chusteczką oczy i kiedy zabłysły światła wydałam z siebie wyduszony pisk..
Tak jak głupia fanka,która wreszcie zobaczyła swój obiekt pożądania.
-TOKIO HOOOTEEELL!!-krzyczał i zeszedł ze sceny.
Oczy Toma były bardzo smutne.Śpiewali „Rette mich”.
Bill w pewnym momencie bardzo załamał głos i w tej samej chwili znalazł mój wzrok.
Jego twarz wyrażała wiele uczuć.Złość,nienawiść,smutek i..radość.
Tak bardzo nie chciałam,żeby zobaczył mnie Tom.
Atina trzymała mnie za rękę i ciągle płakała.Kiedy w środku piosenki była chwilowa cisza wydałam z siebie żałosny jęk…zdawało mi się,że Tom go usłyszał.
Nasze oczy spotkały się.
Nie wytrzymałam i wybiegłam z sali..

Komentarze są wyłączone more...

Konkurs ?

by admin on mar.22, 2010, under Bez kategorii

Kochane..naprawdę zrobiłyście mi wielką niespodziankę.
Wzruszyłam się widząc jak bardzo zależy wam na tych notkach :) Aż mam wyrzuty sumienia,że tak żadko piszę..:)
Jeszcze raz bardzooo wam dziękuję :)
Mam jeszcze jedno pytanie.
Dwie osoby pisały do mnie,że chciałyby,abym zrobiła konkurs.
POlegałby on na tym,że wy wysyłalibyście swoje zdjęcia,a ja wtybrałabym dziewczyny najbardziej podobne do wymyślonej Ligii,Atiny,Soni.
Myślę,że jest to trochę głupi pomysł,ponieważ psuje WASZĄ wizję tych osób :)
Ale jeśli chcecie,piszcie w komentach Chcę!
Jeśli uznam,że jest tych komentów wystarczająco to zrobię.
Piszcie także co o tym sądzicie.

Pozdrawiam !

***

-Bill…nie..- szepnęłam kiedy pieścił delikatnie moją szyję.Leżeliśmy na łóżku,Bill na mnie.Moje włosy rozsypały się na poduszce,w pokoju można było wyczuć zapach męskich perfum.
-Co jest..?- spytał takim..zdziwionym głosem.
Wszystko dla mnie działo się za szybko.Jeszcze przed paroma minutami byłam z Tomem.Nieszczęśliwa,zakochana-ale z Tomem.A teraz? Całuję się z Billem,jak gdyby nigdy nic.
Bałam się,że kiedy wyzdrowieje będzie za póżno.Zakocham się.Zapomnę o Tomie.A wogule..jak ja mu to wytłumaczę?
-Zaraz wracam..-powiedziałam i wstałam z łóżka.Bill leżał na nim i wpatrywał się bacznie we mnie.
-Czekam..- powiedział flirtując.
Wyszłam z pokoju i wybuchłam płaczem.
-Słyszałem..- podszedł do mnie Tom i złapał mnie za ramię.Spojrzałam na niego.Na jego twarzy widać było zmieszane uczucia- wściekłość,żal ,smutek.
-Będzie mi ciężko..ale to dla Billa.Nie mogę mu tego zrobić..- przytuliłam się do niego i razem płakaliśmy.
W tym momencie był to dla mnie najromantyczniejszy moment jaki mogłam sobie wyobrażić.Zakochani, musimy ukrywać swoje uczucia.Jak ja to wytrzymam?
Pocałował mnie mocno w usta.Jego język wariował z moim.Było pieknie..ale ta chwila nie mogła trwać wiecznie.
-Tom..jeszcze nas zobaczy..- rozpłakałam się jeszcze bardziej.
Pocałował mnie delikatnie w policzek i..odszedł.
Opadłam z sił.Nie wiedziałam co robić.Wiedziałam,że nie wytrzymam tego wszystkiego i prędzej czy póżniej zakocham się w bracie mojego chłopaka.
Kiedyś go kochałam.Bardzo..
-Lig…-podeszła do mnie Atina z Gustavem.Obejmowali się.Po ich oczach widziałam jak bardzo są szczęśliwi.Właśnie swój koncert zaczynały Blog27.Słyszałam oklaski pomieszane z przekleństwami.Nie rozumiałam dlaczego dziewczyny są takie zazdrosne.Nie lubiłam muzyki Toli i Ali,po prostu były mi obojętne.Ale widać,że na scenie dają z siebie wszystko..
-Nie wiem co mam ci powiedzieć..- szepnęła mi na ucho i pocałowała w policzek
-Najlepiej to nic nie mów.Już się przywyczaiłam,że ciągle coś się dzieje…-zaśmiałyśmy się i wstałam.
Weszłam do pokoju Billa,leżał na łóżku i czytał jakąś gazete.Nie wiem czemu,ale w brzuchu czułam takie motylki..
-Idziesz coś zjeść do barku? – spytałam stojąc ciągle w drzwiach.
-Może do mnie podejdziesz?- spytał mrużąc przy tym oczy.
Nogi jakby same szły do niego.Wczołgałam się na łóżku i usiadłam okrakiem na nim.Przybliżył swoją twarz do mojej.Czułam jego oddech na swoim policzku.Czułam się przy nim jak księżniczka..
Bill całował najlepiej ze wszystkich..miał taką wielką fantazję..
-Chodz,jestem głodna – szepnęłam wyrywając się spod niego.
Wstałam pierwsza i zapięłam bluzkę,która „niechcąco” się odpięła.
Wyszłam z pokoju i stałam przed drzwiami,Bill zamknął pokój i złapał mnie za rękę.
Weszliśmy do barku i usieliśmy w zaszklonym pomieszczeniu.Mielismy widok na scenę,było to lustro wekneckie,więc fani nas nie widzieli.
-Idę po kartę..-powiedziałam i skierowałam się w stronę barku.
Na krześle siedział Georg z Tomem.Obaj byli nieżle wstawieni.
-Co jest lasska..- powiedział Tom łapiąc mnie za rękę..

Komentarze są wyłączone more...

Ciągle mi czasu brakuje.

by admin on mar.12, 2010, under Bez kategorii

Przepraszam,że mimo tylu pięknych komentarzy nie pisałam notki.
Ciągle mi czasu brakuje.
Jestem wam bardzo wdzięczna..

***

-Tom…zostaw mnie..!-szarpałam się.Mocno trzymał moje nadgarstki i patrzał mi podle w oczy.Miał je takie pijane i smutne..
-Kocham cię..-szeptał jak wariat..
Szarpałam się coraz bardziej.Nadgarstki robiły się sine z bólu i niedopływu krwi.Nie wiedziałam co w tym momencie robić,bałąm się reakcji Billa.
-Chodz,porozmawiamy.-pociągnęłam go i powiedziałam,żeby poczekał przed pubem.
Szybkim krokiem zbliżyłam się do Billa i poinformowałam go,że muszę z Tomem załatwić sprawdę wywiadu.Czułąm się paskudnie,nie umiałam nigdy kłamać..
Pociągnęłam Toma na górę,do pokoju hotelowego.Każdy z nas dostał osobny,hotel znajdował się zaraz koło budynku koncertowego.
-307..-szeptałam i szukałam numerku na drzwiach.
Znależliśmy.Znajdował się na samym końcu korytarza.Był po prostu prześliczny..kolor brzoskwiniowy przypominał lato,a widok z okna dawał niezapomniane wrażenia..
Usiadłam na łóżku,Tom przy mnie.Śmierdział wódką..
-Tom..dobrze wiem,że jesteś pijany,ale musisz zrozumieć naszą sytuacje.To,że pijesz nic nie da..proszę cię,daj szanse wyzdrowieć bratu.Przecierz nie chcesz,żeby stał się jakimś psycholem..
-Moim kosztem?- jego oczy napełniły się łzami.
Zrobiło mi się cholernie głupio.Nie wiedziałam co czuję..z jednej strony pragnęłam Toma,a z drugiej ciągnęło mnie do Billa..
Nawet czasem sądziłam,że los po prostu daje mi kolejną szansę na ułożenie sobie zycia z Billem.
-Nie chce,żebyście byli razem.Powiedz mi tylko,czy coś do niego czujesz.Wtedy nie będę się obawiał.
Zatkało mnie.Nie wiedziałam co powiedzieć.Nagle usłyszałam swój głos.Tak jakby mówiła to obca osoba,w mojej skórze.
-Ja..nic nie czuję.
Przytulił mnie.Tak z miłością,po prostu mnie przytulił.
-Zawsze wiedziałem,że jesteś ze mną szczera..
Zasnął.Ze zmęczenia jego ręce osunęły się powoli po moim ciele i zasnął.
Oczy napełniły mi się łzami.”Szczera”.Jak to słowo zaczęło boleć.Nie byłam szczera i ja to wiedziałam..
-Przepraszam… –powiedziałam i wyjęłam z zeszytu kartkę,którą napisałam na szybko.
Pocałowałam go w usta,ten ostatni raz..

Położyłam ją w widocznym miejscu,spakowałam rzeczy i wyszłam.

Komentarze są wyłączone more...

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...